środa, 1 marca 2017

Dziecko w sieci!

01 marzec 2017r. godz 11:52


Kochani!
Muszę Was przeprosić za moją kilkudniową nieobecność, jest was tutaj tylko garstka osób, ale niekiedy pojawiają się pytania "jest coś nowego?", a tu pustki.

Ostatnio mam słabsze dni, zwalam oczywiście wszystko na pogodę, bo tak najwygodniej ale to raczej mój organizm się buntuje, za mało jem, za mało pije i zwyczajnie jestem zmęczona, dzisiaj gęba mi się nie zamyka od ziewania ale damy radę, bo kto jak nie my :)
Pocieszam się tym, że za niedługo będzie cieplej, pojawi się więcej tych kochanych i jakże długo wyczekiwanych promieni słońca! Każdy z nas tego potrzebuje, bez wyjątku. I myślę sobie, że większość z nas już ma dość tych wiatrów halnych, tego deszczu, mrozu... w końcu to minie, nareszcie! 
Już bliżej niż dalej.

Przez ostatnie dni nic nadzwyczajnego się nie działo, poza dniem przedwczorajszym.
Poniedziałek (czyli 27 luty 2017r.) uświadomił mnie, że na każde dziecko czyha niebezpieczeństwo w sieci.
Małolaty bywają naiwne, głupiutki, często działają impulsywnie i nie myślą nad tym co może być później.
Mam w zwyczaju grać na nk (tak to ten przestarzały portal internetowy), lubię odpalić sobie klondike wtedy kiedy nic innego do roboty nie mam. Weszłam na profil mojej przybranej siostry żeby odkurzyć jej wyspę, bardzo rzadko to robię ale zdarza mi się raz na kilka miesięcy sobie przypomnieć o tym, że do niej też mogę wejść tym bardziej, że ona nie korzysta z "naszej klasy". Kilka miesięcy wstecz napisał do niej pewien facet, jakby się dobrze postarał to mógłby być jej ojcem. Pamiętam, że napisał komplement to w jej imieniu podziękowałam i tyle ale wiecie co? Napisał do niej znów - w poniedziałek. 
Już ostatnim razem nie spodobał mi się sam fakt, że taki facet pisze do takiego młodziaka!! 
Miałam świadomość, że ona tam nie zagląda więc chciałam pociągnąć tą rozmowę...
Wypytywał ile ma lat - odpowiedziałam, że 14 (w rzeczywistości trochę więcej), potem zapytał czy mi to nie przeszkadza, że jest starszy...
Z ciekawości chciałam się dowiedzieć ile on ma, odparł, że 33!
Gdyby był normalny to przecież nie ciągnąłby tej rozmowy wiedząc, że ona ma tylko 14 lat!
Różnica 19 lat, wyobrażacie sobie?! Nie miał dobrych intencji ale dobra dyskutujemy dalej.
Napisałam mu, że mama mi nie pozwala pisać ze starszymi! On na to - TO JEJ NIE MÓW PRZECIEŻ NIC ZŁEGO NIE ROBIMY! 
Scyzoryk otwierał mi się w kieszeni i coraz bardziej chciałam go podpuścić żeby coś napisał takiego żeby złapać na niego haka! Ewidentnie moja intuicja wskazywała, że to może być pedofil! Taki, który nic sobie nie robi z tego, że po drugiej stronie siedzi mała dziewczynka a on na legalu z nią flirtuje.
Później napisał tak " chce Cię bliżej poznać, dowiedzieć się co porabiasz..." po czym dodał "zrobisz coś dla mnie piękna?"....
Zapytałam co mam zrobić, powiedział żebym wrzuciła aktualne zdjęcie, to podesłałam mu zdjęcie twarzy na prywatnej wiadomości... Mówił, że się zakochał, że jestem piękna....
Czaicie? Stary dziad smarkuli pisze takie rzeczy? Czy tylko według mnie jest to nienormalne? Ucięłam tą dyskusje w tamtym momencie i odpowiedziałam, że muszę iść, bo już chciałam go zwyzywać.
Bardzo bym chciała mieć więcej dowodów, najlepszym byłoby gdyby wyrażał się po seksistowsku, wtedy miałabym dowód czarno na białym i mogłabym iść z tym na policję ale to co mam to jeszcze jest za mało.
W każdym razie w tym wpisie chciałabym zaapelować do RODZICÓW.

Kochani mając dzieci niepełnoletnie do lat 16 przestrzegajcie ich przed takimi ludźmi!
Nie pozwólcie aby wpadli w sidła tych zwyrodnialców, oni grasują po internecie i łapią w swoją sieć właśnie takie bezbronne naiwne dzieciątka.
Dziewczynka, której bardzo się dokucza w szkole, którą wyzywają od brzydkich i grubych bardzo szybko zaufa facetowi, który zacznie ją komplementować. Będzie smacznym kąskiem, który będzie w zasięgu ręki. Taką osobę łatwiej oszukać, bo są naiwne, nie do informowane! Dbajcie o to, by każde dziecko posiadało odpowiednią wiedzę, zbudujcie między Wami zaufanie, rozmawiajcie, dopytujcie z kim piszą, czy nie zdarzyło się nic złego, czy nie pisze do nich ktoś nieznajomy albo po prostu kontrolujcie ich aktywność w internecie. Tego ścierwa w internecie jest masa!! Gdyby każdy z nas mógł dołożyć wszelkich starań aby wsadzić takich "Panów" za kratki to byłoby super ale to jest nierealne dlatego proszę abyście byli ostrożni.

Naiwność dzieci świetnie obrazuje film "trust" - polski tytuł to Pożegnanie z niewinnością (2010), tam niestety zakończenie nie jest takie jakbym tego chciała ale warto obejrzeć.

Życzę Wam dobrego dnia :)




 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz