niedziela, 5 lutego 2017

Masz wybór

05 luty 2017


Na zegarach dwadzieścia po 16, młoda godzina, a ja czuję się jakbym nie spała wieczność :)
Tak to już jest jak się nie śpi w zagrzanym  łóżeczku :D Jestem w rodzinnym domu, mam "misję" do spełnienia ;)

Dzień mija mi średnio, w uszach dźwięki Martina Darth'a, tworzy niesamowite klimat.
Widać gołym okiem, że muzyka to jego pasja. Każdy utwór jest dopasowany w punkt, melodie świetnie ze sobą współgrają - mistrzostwo, ot tyle.


Ostatnio moje myśli kręcą się wokół przeszłości, rozmyślam o tym co było, o tym co straciłam, a co zyskałam. Niestety czasem nasza podświadomość wkracza do gry nieproszona, ale cóż...
Człowiek często działa impulsywnie, nie zastanawia się nad tym czy aby na pewno postępuje właściwie, czy kiedyś tam później nie będzie czegoś żałował... Nazajutrz jednak może się okazać, że nasze działania przynoszą więcej strat niżeli korzyści, co wtedy należałoby zrobić? Masz dwie opcje :
  • Prześpisz się z tym, weźmiesz wszystkie ZA i PRZECIW pod uwagę, ruszysz dupsko i naprawisz to co spieprzyłeś!
  • Lub spoczniesz na laurach z myślą "trudno stało się i się nieodstanie"
Ja zdecydowanie jestem kobietą, która bez wahania wybiera pierwszy pkt.
Tak trzeba, tak należy! Jak masz możliwość cofnięcia się w czasie, chociaż w tym minimalnym stopniu to, to ZRÓB, szansa jest, napraw to! Nie zawsze jednak to się uda, ale wtedy możesz iść spokojnie spać, bo będziesz miała świadomość, że starałaś się naprawić swoją gafę i w przyszłości już nie dasz tej samej plamy. 
Tym akcentem kończę ten wpis.

Moje wypociny będą często chaotyczne, wybaczcie, ale jestem roztrzepaną wariatką z milionem myśli na sekundę. 

Życzę Wam spokojnego wieczoru.
Wasza 
/B.







1 komentarz:

  1. chyba jestem slaba, bo najczesciej poddaje sie

    OdpowiedzUsuń